HOMO SAPIENS…??? Średniowiecze…

HOMO SAPIENS…??? Średniowiecze…

XXI. wiek, a -jak wynika z danych zamieszczonych w artykule-ogromna część gatunku ,dumnie nazywanego HOMO SAPIENS, tkwi głęboko w średniowieczu,a może i jeszcze dalej wstecz.Nie dziwi mnie więc fakt,że znaczna część telewidzów nie rozumie dziennika ,nie mówiąc już o innych trochę bardziej skomplikowanych działaniach i informacjach.Oczywiście nie dziwię się tym 100000 „wróżbitów,jasnowidzów, chiromantów,itp…”,bo skoro jest tak wielki odsetek ludzi niedorozwiniętych umysłowo-to zawsze znajdzie się całkiem duży tłum cwaniaków,którzy zechcą ten fakt wykorzystać i zgodnie z dewizą Ferdynanda Kiepskiego :”Co zrobić,żeby się nie narobić,wyjść na swoje i zarobić”-potrafią się odpowiednio ustawić, żerować na głupocie ludzkiej i bardzo dobrze z tego żyć.

Ostatnio nic się nie poprawiło, a wręcz przeciwnie- cofamy się w czasie i to w zatrważającym tempie…
Przeczytajcie poniżej przypomniany artykuł z Dziennika Gazety Prawnej- z 2010 roku…:

„Dwie stacje, kilka portali, kilkuset doradców wróżbitów i 3 mln klientów – tak „Dziennik Gazeta Prawna” podsumowuje polski rynek ezoteryczny.

Już nie tylko programy telewizyjne na żywo z pytaniami widzów, ale także specjalne portale internetowe i linie telefoniczne lub usługi sms, oferują chętnym udzielenie odpowiedzi na nurtujące ich pytania spoza ogólnodostępnej wiedzy. Najczęściej chodzi oczywiście o przyszłość i kwestie uczuć.

Szacunki mówią, że w naszym kraju jest już nawet ok. 100 tys. wróżek i jasnowidzów. Część z nich przyjmuje indywidualnie w swoich gabinetach. Taka wizyta kosztuje od kilkudziesięciu do kilkuset zł. Na pewno taniej wychodzi kontakt poprzez media. Są firmy, gdzie klient ponosi stałą opłatę kilku zł. za całe połączenie telefoniczne.

Trudno jest dokładnie oszacować, ile jest warty cały rynek tego typu usług. Niektórzy twierdzą, że Polacy mogą rocznie wydawać w sumie nawet 2 mld zł na usługi ezoteryczne.

Jedna z firm prowadzących tego typu usługi, widząc ogromne zainteresowanie, uruchomiła nawet własną sieć przedpłacanej telefonii komórkowej. Jej abonenci mają 30-procentową ulgę na sms-y i rozmowy z wróżkami wewnątrz sieci.

Znawcy rynku oczekują, że w 2011 r. wzrośnie on o kolejnych kilkadziesiąt proc. – czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

HOMO SAPIENS…???, Średniowiecze…

Telbar

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.