WEHIKUŁ CZASU…

PĄK BIAŁEJ RÓŻY…

 

Gdybym był słaby,gdybym nie był sobą,
Powinienem dać Ci …Pąk Białej Róży…
Pożegnać Cię i pójść w inną drogę,
Zabierając ze sobą wielką gorycz chwili…
Zostać na zawsze z garścią swoich marzeń
I schować je głęboko,jak można najgłębiej…
Ale ja jestem wielkim marzycielem,
Który chce nie znać słowa :niemożliwe-
Stworzę ze swych marzeń wehikuł czasu…

 

Wsiądę do niego któregoś poranka
I ulecę w miniony czas . . .
może kilkanaście lat….
Tak odmieniony zajadę pod Twój dom-
Dam  Ci  Dwanaście  Czerwonych  Róż….
I zaproszę Cię-obok mnie,siądź….
I już na zawsze . . .

Razem ze mną…

B Ą D Ź . . .


I zabiorę Cię w odległe,gęste mgły ,
Które za nami zatrą wszelki ślad…
Cofniemy się razem kilkanaście lat ,
Zapomnimy,że był inny, gorszy świat ,
Wytrzemy z pamięci całe podłe zło…

 

Wezmę Cię za rękę i poprowadzę
Przez kwitnące łąki,strumyki,lasy-
Przed Wielki Ołtarz Natury…
w G Ó R Y. . .
Tam wyszepczę Ci czule
KOCHAM . . .
CHCĘ . . .

PŁONĘ . . .

 

TAM zakwitniesz na nowo
Piękną Magnolią Różową …
A ja się zmienię w rój barwnych motyli,
Który starannie Twe kwiaty zapyli,
Aby Magnolie przetrwały . . .


NA  ZAWSZE . . .

Telbar

A to jeden z prawdziwych ołtarzy-z wodnymi piszczałkami organów pośrodku…


Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.