PRZYJDĘ DO CIEBIE…

PRZYJDĘ DO CIEBIE…
Przyjdę do Ciebie któregoś wieczora
Razem z Twym pierwszym snem…
Przyniosę z sobą bukiecik marzeń-
A każde zamienię w sen…
Zabiorę Ciebie w tak przedziwny świat,
Gdzie sen jest życiem…
A życie jest snem…Wcześniejsze życie wymażę z pamięci…

Będę opowiadał Ci swoje marzenia,
W które Twe życie przemienię…
Pokażę Ci ogród ,w którym magnolie
Kwitną przez okrągły rok…
Gdzie czerwone róże
Swym pięknym
Zapachem
Znaczą -
Jak dawniej-
Miłości trop …

Będę się ciągle wkradał w Twoje sny,
A za każdym razem -
Nad ranem …
Na Twej twarzy
Trzy łzy zostawię :

Pierwszą -łzę szczęścia…
Drugą -żalu,że to już świt…
Trzecią -bólu,że to tylko sen…

Będę przychodził uparcie tak długo,
Aż powiesz :
Nie odchodź…
To dopiero świt…

Uronię wtedy tylko jedną łzę …

Łzę szczęścia…

Telbar

SONET O GÓRACH -ŻYCZLIWOŚCI KRAINIE…

SONET  O  GÓRACH – ŻYCZLIWOŚCI KRAINIE…

Kocham góry i ludzi,którzy kochają góry…
I kolorowe nieprzewidywalne chmury…
Bo tam wysoko docierają tylko ludzie,
Którzy widzą sens w życzliwości ułudzie…

Świat życzliwych to kraina bytu takiego,
Gdzie ból jednego w żal wpędza drugiego…
Gdzie sukces bliźniego w zachwyt ich wprowadzi
I życzyć mu następnych wcale nie zawadzi…

Gdzie choroba drugiego niezwykle go smuci,
A za zdrowie chorego puchar jeden, drugi
Wychyli i wesołą piosenkę zanuci…

Tam wysoko na szlaku czy w srogiej ścianie-
Każdy na widok nieznajomego powie : cześć-
I promienny uśmiech pośle na powitanie…

Telbar